czwartek, 27 sierpnia 2015

Kilka dowcipów dobrych na impreze

Kontrola przy wejściu na stadion na mecz Crakovia vs Lechia Gdańsk.
Podchodzi kibic Lecha do ochroniarza a ten:
O: Czy ma Pan przy sobie broń palną?
K: Nie.
O: Czy ma Pan jakieś ostre narzędzia np. nóż, toporek, maczetę?
K: Nie.
O: Czy ma Pan gazy łzawiący, kastet itp.?
K: Nie, nic nie mam do cholery!!

========================================

Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, złożyć PIT. 
Urzędniczka sprawdza i mówi: 
- Właściwie wszystko jest dobrze tylko brakuje Pani podpisu 
- Ale jak ja mam się podpisać? 
- No tak jak się Pani zawsze podpisuje. 
Babcia bierze długopis i pisze: 
- Całuję was gorąco babcia Aniela.

==============================================

Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?
- Nie, zadowolona jestem z Dosi...

=========================================


- Kochanie, pamiętasz że w sobotę jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kazał mi przyjść do pracy.
- Przecież ty masz własną działalność?
- Tak, ale w pracy jestem strasznym dupkiem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz